|
Cześć!
Mam na imię Oskar. Kocham sport, zwłaszcza piłkę nożną. Piłkarzem
nie zostanę, gdyż dziecięce porażenie mózgowe mi na to nie pozwala. Ale
nikt nie jest doskonały. Marzy mi się za to własna gazeta sportowa.
Chciałbym być najlepszym dziennikarzem sportowym, fachowcem w tej
dziedzinie. Oprócz sportu zajmuje mnie historia. Myślę, że wiele osób
powinno od czasu do czasu uważnie ją postudiować, a świat wyglądałby
inaczej, piękniej.
Chcę cieszyć się
życiem. Nie mogę pozwolić, aby choroba mnie pokonała.
Myślałem , że sam
zdobędę pieniądze na leczenie. Od dawna gram w toto - lotka.
Niestety nie udało mi się nic wygrać, no przepraszam... czasami 2 zł. W
teleturniejach nie mogę brać udziału, bo mam dopiero 14 lat, ale
przygotowuję się do startów w przyszłości. Własną stronę założyłem ze
względów finansowych. Przeszedłem zabiegi operacyjne, ale w przypadku
mojej choroby to za mało. Muszę być stale rehabilitowany, a pieniędzy mi
na to brakuje.
Moja mama jest
nauczycielką. To najgorszy zawód świata. Ciągle
pracuje, jest zajęta
jak prezes wielkiej firmy, a zarabia jak najniższy pracownik. O ojcu nie
piszę, bo nie interesuje się mną, a moje potrzeby materialne również go
nie obchodzą.
Nie chcę wzbudzać
litości, ale doskwiera mi P.C.I. czyli tetraparesis spastica.
Porażone mam ręce i nogi. A jednak nie odbiera mi to chęci do życia.
Pomaga mi wózek inwalidzki.
Na przekór
wszystkiemu postanowiłem zostać dziennikarzem i tego muszę się
trzymać. |