Oskar Szulczyk
Moja księga gości
Moja galeria
Moja choroba
Mama o mojej chorobie
Kontakt ze mną
E-mail
Moje linki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Teatr Kreatury
Foto Kreatur




 

Cześć!

Mam na imię Oskar. Kocham sport, zwłaszcza piłkę nożną. Piłkarzem nie zostanę, gdyż dziecięce porażenie mózgowe mi na to nie pozwala. Ale nikt nie jest doskonały. Marzy mi się za to własna gazeta sportowa. Chciałbym być najlepszym dziennikarzem sportowym, fachowcem w tej dziedzinie. Oprócz sportu zajmuje mnie historia. Myślę, że wiele osób powinno od czasu do czasu uważnie ją postudiować, a świat wyglądałby inaczej, piękniej.

Chcę cieszyć się życiem. Nie mogę pozwolić, aby choroba mnie pokonała.

Myślałem , że sam zdobędę pieniądze na leczenie. Od dawna gram w toto - lotka. Niestety nie udało mi się nic wygrać, no przepraszam... czasami 2 zł. W teleturniejach nie mogę brać udziału, bo mam dopiero 14 lat, ale przygotowuję się do startów w przyszłości. Własną stronę założyłem ze względów finansowych. Przeszedłem zabiegi operacyjne, ale w przypadku mojej choroby to za mało. Muszę być stale rehabilitowany, a pieniędzy mi na to brakuje.

Moja mama jest nauczycielką. To najgorszy zawód świata. Ciągle pracuje, jest zajęta jak prezes wielkiej firmy, a zarabia jak najniższy pracownik. O ojcu nie piszę, bo nie interesuje się mną, a moje potrzeby materialne również go nie obchodzą.

Nie chcę wzbudzać litości, ale doskwiera mi P.C.I. czyli tetraparesis spastica. Porażone mam ręce i nogi. A jednak nie odbiera mi to chęci do życia. Pomaga mi wózek inwalidzki.

Na przekór wszystkiemu postanowiłem zostać dziennikarzem i tego muszę się trzymać.